<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925</id><updated>2011-07-08T12:25:43.441+02:00</updated><category term='sernik'/><category term='inne'/><category term='sos'/><category term='ser kozi'/><category term='grecko'/><category term='orientalnie'/><category term='kolacja'/><category term='owoce'/><category term='jabłka'/><category term='pomidory'/><category term='zupa'/><category term='babka'/><category term='wielkanoc'/><category term='obiad'/><category term='chleb'/><category term='gdzie zjeść'/><category term='sałatki'/><category term='bakalie'/><category term='ryba'/><category term='śniadanie'/><category term='ciasta'/><category term='cukinia'/><category term='śliwki'/><category term='przetwory'/><title type='text'>muzyka kuchni</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>14</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-9071065236297867797</id><published>2011-04-23T22:49:00.004+02:00</published><updated>2011-04-23T22:55:03.363+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babka'/><title type='text'>Puszysta babka bezglutenowa i życzenia</title><content type='html'>Noc nadchodzi, pora spać. Jutro z rana Rezurekcja. A my pieczemy kolejne ciasta, na ostatnią chwilę. Bo stwierdzono odgórnie, że ciast jednak jest za mało. Jutro i tak okaże się, że wszystkiego jest w nadmiarze, ale... Ale dziś panuje przekonanie, że jest za mało ;)&lt;br /&gt;W piekarniku rośnie cudowna bezglutenowa babka piaskowa z przepisu &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2011/03/Babka-piaskowa-jak-puch-bezglutenowa.html"&gt;dorotus76&lt;/a&gt;. Dekoracja: lukier cytrynowy z paseczkami skórki cytryny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem życzę wszystkim spokojnych, rodzinnych i ciepłych Świąt. Niech chociaż te dwa dni przyniosą odpoczynek od życia w ciągłym biegu i przypomną, że to, za czym codziennie gonimy w szarej rzeczywistości nie jest najważniejsze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-9071065236297867797?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/9071065236297867797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2011/04/puszysta-babka-bezglutenowa-i-zyczenia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/9071065236297867797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/9071065236297867797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2011/04/puszysta-babka-bezglutenowa-i-zyczenia.html' title='Puszysta babka bezglutenowa i życzenia'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-1090158954531462541</id><published>2011-04-23T22:24:00.006+02:00</published><updated>2011-04-23T22:42:02.133+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sernik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ser kozi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><title type='text'>Sernik wielkanocny z twarogu koziego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-NAIJ3JFEXRQ/TbM3Rn6BbRI/AAAAAAAAAEs/sPzFRgQcAYk/s1600/DSCF1026a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-NAIJ3JFEXRQ/TbM3Rn6BbRI/AAAAAAAAAEs/sPzFRgQcAYk/s400/DSCF1026a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598879537661308178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sernika nie jadłam od... przeszło dwóch lat, prawie trzech. Już zdążyłam zapomnieć jak cudownie może smakować. Chociaż... kiedy mogłam jeść serniki, to wcale tak się nimi nie zachwycałam. To zdecydowanie prawda, że zakazany owoc kusi najbardziej i smakuje najlepiej.&lt;br /&gt;Kiedy dostałam w swoje ręce przecudowny kozi ser o kremowej konsystencji z ekologicznego gospodarstwa, od razu wiedziałam, że może z niego wyjść doskonały sernik. A dostałam tyle sera, że trzeba go było przerobić żeby się nie zmarnował.&lt;br /&gt;Przepis jest jak najprostszy, od pokoleń przekazywany w mojej rodzinie. Bez żadnych udziwnień. Ale właśnie dzięki temu można w pełni rozkoszować się bogatym smakiem. Jest tylko jeden warunek: należy zainwestować w dobry ser, tłusty, raczej nie z wiaderka (w moim przypadku sery z wiaderka i tak się nie nadają). Wtedy będzie można się rozkoszować ciastem w pełni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis z brulionu mamy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-3Kti3FYladg/TbM3sBBHvKI/AAAAAAAAAE0/DXEZyz0l33w/s1600/DSCF1037.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-3Kti3FYladg/TbM3sBBHvKI/AAAAAAAAAE0/DXEZyz0l33w/s400/DSCF1037.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598879991078567074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście dałam twaróg kozi, nie zwykły, a masło zamieniłam na margarynę bezmleczną. Do masy serowej dorzuciłam zaś 1/2 szklanki rodzynek (obtoczonych w mące) i 1 łyżkę skórki pomarańczowej. Piekłam w temperaturze 180oC. Po ostudzeniu zaś udekorowałam kratką z gorzkiej czekolady i płatkami migdałów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepis dołączam do akcji &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://durszlak.pl/akcje/wielkanocne-smaki"&gt;Wielkanocne Smaki&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-1090158954531462541?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/1090158954531462541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2011/04/sernik-wielkanocny-z-twarogu-koziego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/1090158954531462541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/1090158954531462541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2011/04/sernik-wielkanocny-z-twarogu-koziego.html' title='Sernik wielkanocny z twarogu koziego'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-NAIJ3JFEXRQ/TbM3Rn6BbRI/AAAAAAAAAEs/sPzFRgQcAYk/s72-c/DSCF1026a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-4645411271946503354</id><published>2011-04-23T22:04:00.006+02:00</published><updated>2011-04-23T22:39:30.755+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakalie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><title type='text'>Mazurek daktylowy z powidłami śliwkowymi</title><content type='html'>Święta już jutro. Święta, które nie niosą ze sobą aż takiego  przepychu jak Boże Narodzenie - przynajmniej dla mnie - ale za to są w  pełni rodzinne i przesycone radością z nastania nowego życia, z  odrodzenia, z coraz to kolejnych początków, które się pojawiają w moim  życiu. A w tym roku pogoda doskonale odzwierciedla moje odczucia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciepło, zielono, kwieciście. I dlatego mazurek również jest kwiecisty. Zainspirowany przepisem &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2009/04/Mazurek-z-daktylami.html"&gt;dorotus76&lt;/a&gt; z małymi zmianami dotyczącymi ciasta - u mnie kruche bezglutenowe (chociaż do glutenu już powoli wracam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-WkJig99iGl4/TbMygCtYlAI/AAAAAAAAAEk/TNdKYb2ondw/s1600/DSCF1031.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-WkJig99iGl4/TbMygCtYlAI/AAAAAAAAAEk/TNdKYb2ondw/s400/DSCF1031.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598874287816086530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mazurek daktylowy z powidłami śliwkowymi&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ciasto&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;1 szklanka mieszanki mąk: kukurydzianej, ryżowej, ziemniaczanej w równych proporcjach&lt;br /&gt;1/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;10 dag margaryny bezmlecznej&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;masa&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;1 1/2 szklanki suszonych daktyli&lt;br /&gt;1 jabłko&lt;br /&gt;1/2 szklanki wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bakalie do dekoracji (ananas kandyzowany, migdały, żurawina suszona)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z podanych składników wyrobić kruche ciasto (na początku siekać nożem mąkę i cukier z masłem, następnie zakasać rękawy i wyrobić ręcznie).&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Ciasto podzilić na dwie części, jedną większą, i uformować dwa blaty, przy czym jeden z wysokimi brzegami. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w 180°C aż zacznie łapać kolor (u mnie ok. 15-20 minut). Wyjąć, wystudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrobić masę: do garnuszka wsypać daktyle z obranym i pokrojonym jabłkiem, zalać wodą, zagotować, zmniejszyć gaz i gotować pod przykryciem do zmięknięcia. Ostudzić po czym zmiksować / zblendować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na spód mazurka wyłożyć powidła śliwkowe, Przykryć wierzchnią warstwą ciasta. Na nią wyłożyć przestudzoną masę daktylową. Udekorować bakaliami.&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis dołączam do akcji &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/wielkanocne-smaki"&gt;Wielkanocne Smaki&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-4645411271946503354?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/4645411271946503354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2011/04/mazurek-daktylowy-z-powidami-sliwkowymi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/4645411271946503354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/4645411271946503354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2011/04/mazurek-daktylowy-z-powidami-sliwkowymi.html' title='Mazurek daktylowy z powidłami śliwkowymi'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-WkJig99iGl4/TbMygCtYlAI/AAAAAAAAAEk/TNdKYb2ondw/s72-c/DSCF1031.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-2033998782822204962</id><published>2010-08-15T10:49:00.002+02:00</published><updated>2010-08-15T11:07:27.473+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sos'/><title type='text'>Knedle-niespodzianka ze słodkim sosem bazyliowym</title><content type='html'>Rok bez knedli jest dla mnie czymś niewyobrażalnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba zawsze będą mi się kojarzyły z dzieciństwem, kiedy to pod koniec sierpnia lub we wrześniu - kiedy pojawiły się słodkie węgierki - robiła je moja babcia. Za każdym razem, kiedy myślę o knedlach, mam w ustach właśnie smak jej knedli. Nie do podrobienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Babcia nadal robi knedle, ale z powodu diety mogę jej jeść tylko oczami. Wielka szkoda. Cóż, właśnie z tego powodu trzeba było znaleźć alternatywę. Bo knedle po prostu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;muszą &lt;/span&gt;gościć na naszym stole. Z trwogą przystąpiłam do ich lepienia. Bałam się, że nie wyjdą. Że nie wyjdą w porównaniu z babcinymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszły. I zniknęły błyskawicznie. Glutenowcom aż się uszy trzęsły. Moja mama, wielki miłośnik knedli, zapowiedziała, że jak tylko będą węgierki, to muszę zrobić kolejną porcję. Z miłą chęcią :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaskakująco dobrym pomysłem okazało się polanie ich sosem bazyliowym w wersji słodkiej. Taki mały eksperyment, własny wymysł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGeqTwMl2pI/AAAAAAAAAEE/0vpxX6UXaY0/s1600/knedle.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGeqTwMl2pI/AAAAAAAAAEE/0vpxX6UXaY0/s400/knedle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5505556325815671442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Knedle-niespodzianka (ze śliwkami, malinami i morelami)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ok. 25 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1kg ziemniaków&lt;br /&gt;ok. 0,5kg mieszanki mąki ryżowej, z tapioki i skrobi kukurydzianej (lub więcej, w zależności od wodnistości ziemniaków)&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;śliwki, morele, maliny&lt;br /&gt;cukier trzcinowy wymieszany z cynamonem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki ugotować, przecisnąć przez praskę, przestudzić. Najlepiej ugotować poprzedniego dnia, ale jak się nie ma, co się lubi... Wbić jajka, wymieszać. Dodawać stopniowo mąkę. Kiedy ciasto będzie miało odpowiednią konsystencję, odrywać z niego po kawałku, robić w dłoniach placuszek, kłaść na niego owoc (już odpestkowany ;)), do środka dodać z pół łyżeczki cukru (można ile się zmieści), zalepić, ukształtować kulkę. Trzeba pamiętać o wysypaniu stolnicy/posypaniu rąk mąką, będzie się wszystko ładniej lepiło i formowało. Ogólna zasada: im warstwa ciasta cieńsza, tym knedle są lepsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrzucać knedle na gotującą się, osoloną wodę. Gotować 3-4 minuty od wypłynięcia. Odcedzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Słodki sos bazyliowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 listków świeżej bazylii&lt;br /&gt;3-4 ziarenka pieprzu&lt;br /&gt;łyżeczka cukru trzcinowego&lt;br /&gt;szczypta cynamonu&lt;br /&gt;2 łyżki jogurtu koziego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W moździerzu utrzeć wszystkie składniki oprócz jogurtu. Gdy już będą mniej-więcej utarte, dodać jogurt. Ponownie ucierać, aż do uzyskania pożądanej konsystencji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-2033998782822204962?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/2033998782822204962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/knedle-niespodzianka-ze-sodkim-sosem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/2033998782822204962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/2033998782822204962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/knedle-niespodzianka-ze-sodkim-sosem.html' title='Knedle-niespodzianka ze słodkim sosem bazyliowym'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGeqTwMl2pI/AAAAAAAAAEE/0vpxX6UXaY0/s72-c/knedle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-3135037115989688961</id><published>2010-08-12T12:23:00.002+02:00</published><updated>2010-08-12T12:26:09.310+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grecko'/><title type='text'>Sałatka z arbuza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGPL5ass3ZI/AAAAAAAAAD8/QjjoTZliiU8/s1600/sa%C5%82atka+z+arbuza.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGPL5ass3ZI/AAAAAAAAAD8/QjjoTZliiU8/s400/sa%C5%82atka+z+arbuza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504467356856671634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szybkie drugie śniadanie, kiedy za oknem upał i nie ma się ochoty na nic zapychającego. Chłodna i orzeźwiająca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sałatka z arbuza&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;arbuz&lt;br /&gt;oliwki&lt;br /&gt;feta z mleka koziego&lt;br /&gt;czerwona cebulka&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;pieprz czarny&lt;br /&gt;bazylia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokroić arbuza i fetę w kostkę. Przeciąć oliwki na pół, cebulę pociąć w piórka. Połączyć. Posypać pieprzem, polać oliwą, udekorować bazylią.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-3135037115989688961?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/3135037115989688961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/saatka-z-arbuza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/3135037115989688961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/3135037115989688961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/saatka-z-arbuza.html' title='Sałatka z arbuza'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGPL5ass3ZI/AAAAAAAAAD8/QjjoTZliiU8/s72-c/sa%C5%82atka+z+arbuza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-4350137226386892321</id><published>2010-08-12T12:15:00.004+02:00</published><updated>2010-08-12T12:26:26.275+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalnie'/><title type='text'>Jajecznica orientalna</title><content type='html'>Wieczorami robi się chłodniej, więc można - ewentualnie - zjeść coś na ciepło. Oto moja propozycja na dość lekką, a zarazem sycącą, kolację. Ostrzegam: dobra jedynie dla osób, które lubią mocno przyprawione, wyraziste i orientalne dania.&lt;br /&gt;Owszem, użycie gotowej mieszanki z puszki jest pójściem na łatwiznę. Ale... ona jest smaczna :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGPJ5pRBkAI/AAAAAAAAAD0/JzetEDzFWBw/s1600/jajecznica+orientalna.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGPJ5pRBkAI/AAAAAAAAAD0/JzetEDzFWBw/s400/jajecznica+orientalna.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504465161743863810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Orientalna jajecznica&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1 pomidor&lt;br /&gt;2 łyżki &lt;a href="http://www.bonduelle.com.pl/produkty/warzywa_apertyzowane/warzywa_na_cieplo/art61,indiana-biala-i-czerwona-fasola-z-ananasem-w-sosie-curry.html"&gt;mieszanki Bonduelle&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;5 plasterków kiełbasy biebrzasńskiej&lt;br /&gt;1/2 małej cebulki czerwonej&lt;br /&gt;woda&lt;br /&gt;pieprz cayenne&lt;br /&gt;kurkuma&lt;br /&gt;kminek&lt;br /&gt;rozmaryn&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;woda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać oliwę na patelni. Pokroić cebulę i kiełbaskę, podsmażyć do zrumienienia. Dodać pokrojonego pomidora, 2 łyżki mieszanki, podsmażyć do zredukowania wody. Przyprawić pieprzem, kurkumą, kminkiem i rozmarynem. Jajko rozrobić w kubku z 1/4 szklanki wody mineralnej, wlać na patelnię. Smażyć mieszając do ścięcia jajka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość ma nie do końca zwartą konsystencję, ale właśnie o to chodzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-4350137226386892321?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/4350137226386892321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/jajecznica-orientalna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/4350137226386892321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/4350137226386892321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/jajecznica-orientalna.html' title='Jajecznica orientalna'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGPJ5pRBkAI/AAAAAAAAAD0/JzetEDzFWBw/s72-c/jajecznica+orientalna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-563632513628123526</id><published>2010-08-11T19:37:00.005+02:00</published><updated>2010-08-11T19:49:45.054+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śliwki'/><title type='text'>Ratunek na upalne dni: zupa śliwkowo - jabłkowa</title><content type='html'>Jest ciepło. Właściwie coraz cieplej. Znowu.&lt;br /&gt;Lubię lato, ale nie aż tak upalne. Nic mi się przy takiej temperaturze nie chce robić, jestem ospała i osłabiona. Jeść się nie chce. I gotować też nie. Bo przy kuchni jest zdecydowanie zbyt gorąco.&lt;br /&gt;Ale jeść trzeba, choćby przez rozum. Więc wchodzę do kuchni, zastanawiam się, co by tu lekkiego przyrządzić. Mój wzrok pada na śliwki, które są już mocno miękkie i jeśli zaraz się ich nie zje, to pójdą do kosza. I już wiem, co będzie na obiad. Jeszcze tylko jabłka, szczypta przypraw i...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGLhMYhtn0I/AAAAAAAAADs/LKdCUgmIFxU/s1600/zupa.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 276px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGLhMYhtn0I/AAAAAAAAADs/LKdCUgmIFxU/s400/zupa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504209297458700098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Zupa śliwkowo - jabłkowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 jabłka&lt;br /&gt;0,5kg śliwek&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;kawałek laski cynamonu&lt;br /&gt;kilka goździków&lt;br /&gt;imbir&lt;br /&gt;skórka z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;makaron z ryżu brązowego&lt;br /&gt;jogurt kozi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jabłka obrać, śliwki pozbawić pestek. Zasypać cukrem, zalać wodą. Wrzucić skórkę cytryny, laskę cynamonu, goździki, imbir. Zagotować i gotować jeszcze 20 minut. Wyciągnąć cynamon i cytrynę. Przetrzeć zupę (lub zmiksować, jeśli ktoś tak woli).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poczekać, aż przestygnie. W upały gorące płyny nie są wskazane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać z makaronem i zabielić jogurtem (opcjonalnie).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-563632513628123526?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/563632513628123526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/ratunek-na-upalne-dni-zupa-sliwkowo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/563632513628123526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/563632513628123526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/ratunek-na-upalne-dni-zupa-sliwkowo.html' title='Ratunek na upalne dni: zupa śliwkowo - jabłkowa'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGLhMYhtn0I/AAAAAAAAADs/LKdCUgmIFxU/s72-c/zupa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-2548310259143234849</id><published>2010-08-11T15:59:00.003+02:00</published><updated>2010-08-11T16:03:16.300+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><title type='text'>Sałatka z pomidorami i cukinią</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGKs872PkNI/AAAAAAAAADk/6ULzmi7Ud4Y/s1600/sa%C5%82atka.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGKs872PkNI/AAAAAAAAADk/6ULzmi7Ud4Y/s400/sa%C5%82atka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504151857457500370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bardzo prosta, bardzo szybka. Dobrze łączy się praktycznie z każdym sosem, w którym jest czosnek. Nam najbardziej jednak smakuje ze zwykłym vinegret,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bierzemy sałatę, pomidora, cukinię. Sałatę rwiemy, pomidora kroimy, cukinię kroimy w słupki. Dodajemy cebulkę (jaką kto lubi). Można dodać oliwki, można dodać ser - będzie bardziej treściwa. Podobno bardzo dobra z mozzarellą. Polewamy sosem wg upodobania, mieszamy. I jemy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-2548310259143234849?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/2548310259143234849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/saatka-z-pomidorami-i-cukinia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/2548310259143234849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/2548310259143234849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/saatka-z-pomidorami-i-cukinia.html' title='Sałatka z pomidorami i cukinią'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGKs872PkNI/AAAAAAAAADk/6ULzmi7Ud4Y/s72-c/sa%C5%82atka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-7417144258058985884</id><published>2010-08-09T16:16:00.009+02:00</published><updated>2010-08-09T16:29:41.267+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gdzie zjeść'/><title type='text'>Gdzie warto się wybrać: Klimaty Kulinarne</title><content type='html'>Przyjechała do mnie przyjaciółka. I czasu na gotowanie nie mam aż tak wiele, bo codziennie wybywamy zwiedzać Warszawę. Dobrą alternatywą okazała się wizyta w przytulnej knajpce przy warszawskim Krakowskim Przedmieściu, uprzednio zresztą już wypróbowanej (bo przecież nie wypada zabrać gościa na złe jedzenie). Klimaty lekko rustykalne, ale takie mocno domowe i przytulne. Oprócz tego dobre jedzenie (ja wzięłam pierś z kurczaka nadziewaną szpinakiem, przyjaciółka bakłażan faszerowany warzywnym ratatuille i mozzarellą), pieczywko ze świeżym pesto na przystawkę, a na zakończenie kieliszek porzeczkówki na dobre trawienie. I nawet deszcz przestał padać, kiedy wyszłyśmy. Jednym słowem: byłyśmy usatysfakcjonowane.&lt;br /&gt;Powrót zapewne nastąpi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGAP9JUSAeI/AAAAAAAAADE/CBbIEmX2rsM/s1600/DSC04493.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGAP9JUSAeI/AAAAAAAAADE/CBbIEmX2rsM/s200/DSC04493.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503416287794168290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGAP37JA_SI/AAAAAAAAAC8/L68Bs4d_q2s/s1600/DSC04491.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGAP37JA_SI/AAAAAAAAAC8/L68Bs4d_q2s/s200/DSC04491.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503416198089473314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGAQE6Wc59I/AAAAAAAAADU/PVId6TqEap4/s1600/DSC04495.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGAQE6Wc59I/AAAAAAAAADU/PVId6TqEap4/s200/DSC04495.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503416421215692754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGAQIZDluaI/AAAAAAAAADc/WnBxy4wUHPk/s1600/DSC04496.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGAQIZDluaI/AAAAAAAAADc/WnBxy4wUHPk/s200/DSC04496.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503416480997685666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.klimatykulinarne.pl"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Klimaty Kulinarne&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Oboźna 9 lokal 105&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Warszawa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-7417144258058985884?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/7417144258058985884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/gdzie-warto-sie-wybrac-klimaty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/7417144258058985884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/7417144258058985884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/gdzie-warto-sie-wybrac-klimaty.html' title='Gdzie warto się wybrać: Klimaty Kulinarne'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TGAP9JUSAeI/AAAAAAAAADE/CBbIEmX2rsM/s72-c/DSC04493.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-5224608602789158339</id><published>2010-08-08T16:40:00.002+02:00</published><updated>2010-08-08T16:45:16.691+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>Mój nowy przyjaciel</title><content type='html'>Byłam w Krakowie. Weszłam do Massolitu. Znalazłam... cudo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TF7C2fLpZKI/AAAAAAAAACk/2S-Ulr255Qc/s1600/DSC04472.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TF7C2fLpZKI/AAAAAAAAACk/2S-Ulr255Qc/s400/DSC04472.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503050036032398498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jeszcze czeka na wypróbowanie, ale zbyt długo nie będzie samotne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-5224608602789158339?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/5224608602789158339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/moj-nowy-przyjaciel.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/5224608602789158339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/5224608602789158339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/moj-nowy-przyjaciel.html' title='Mój nowy przyjaciel'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TF7C2fLpZKI/AAAAAAAAACk/2S-Ulr255Qc/s72-c/DSC04472.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-4156030924557985981</id><published>2010-08-02T12:21:00.006+02:00</published><updated>2010-08-02T21:25:19.473+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryba'/><title type='text'>Zdrowa rybka</title><content type='html'>Kiedy byłam mała, nie znosiłam ryby. Z bardzo prozaicznego powodu: bo ma ości. I więcej było dłubania w talerzu i poszukiwań, niż jedzenia. To było... denerwujące i deprymujące.&lt;br /&gt;Odkąd przeszłam na dietę, sytuacja się zmieniła. Bo gdzieś musiałam znajdować potrzebne mikro- i makroelementy. I, jakoś przypadkiem, okazało się, że uwielbiam ryby. Owszem, niektórych potraw nadal nie trawię, np. klopsików rybnych czy też ryby po grecku. Ale, w większości, potrawy rybne to rozkosz dla mojego podniebienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś dwa przepisy, oba proste i szybkie w wykonaniu. Oba domowe, obecne w rodzinie od pokoleń, chociaż ten pierwszy z modyfikacjami wynikającymi z mojej diety. Oba biorą udział w akcji &lt;a href="http://kuchniana5.blox.pl/2010/05/Akcja-Smacznie-i-pomidorowo.html"&gt;Smacznie i pomidorowo&lt;/a&gt;, zupa zaś również w &lt;a href="http://smakiprzysmaki.blogspot.com/2010/06/drugi-letni-festiwal-zupy-zaproszenie_19.html"&gt;II Letnim Festiwalu Zupy&lt;/a&gt;. Zupa jest idealna na chłodniejsze letnie dni (kiedy nie ma +30 stopni), rybka w sosie pomidorowym to zaś pomysł na szybki, lekki i przepyszny letni obiad. Nawet kiedy szaleją upały, bo jest również bardzo smaczna jak ostygnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFaeNsgrGCI/AAAAAAAAACc/klp8U7mW3mg/s1600/ryba.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFaeNsgrGCI/AAAAAAAAACc/klp8U7mW3mg/s400/ryba.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500757953003329570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa rybna z pomidorami i kozim jogurtem &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1kg ryb (u mnie: panga i dorsz)&lt;br /&gt;1l bulionu warzywnego&lt;br /&gt;1/3 szklanki jogurtu koziego&lt;br /&gt;3 pomidory&lt;br /&gt;natka pietruszki&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;pieprz cayenne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawione ryby bądź filety wypłukać, pokroić, włożyć do gorącego bulionu i gotować ok. 30 minut, aż do ugotowania. Jogurt rozprowadzić odrobiną bulionu, wlać do garnka, wymieszać, przyprawić do smaku (według mnie najlepsza jest ostra). Zagotować i zdjąć garnek z ognia. Sparzyć pomidory, obrać ze skórki, pokroić w kostkę i dodać do zupy. Posypać szczodrze natką.&lt;br /&gt;Zupę można podawać z pieczywem, makaronem bądź kaszą gryczaną. Mi najbardziej odpowiada ostatni wariant, to zaskakująco przepyszne połączenie smakowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ryba w sosie pomidorowym&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0,5kg ryby&lt;br /&gt;2 średnie pory&lt;br /&gt;2 małe koncentraty pomidorowe&lt;br /&gt;0,5 szklanki wody&lt;br /&gt;olej do podsmażenia&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;4 ziarenka pieprzu&lt;br /&gt;3 ziarenka ziela angielskiego&lt;br /&gt;2-3 listki laurowe&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;łyżeczka miodu&lt;br /&gt;sok z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rybę gotować w wodzie z solą, ziarenkami pieprzu,  zielem angielskim i listkami laurowymi przez 10-15 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie przygotowywać sos: pokrojony por (biała i jasnozielona część) podsmażyć na 3-4 łyżkach oleju. Gdy się zeszkli dodać koncentrat pomidorowy i pół szklanki wody (lub więcej, jeśli sos będzie zbyt gęsty). Zagotować i gotować przez 2 minuty. Przyprawić pieprzem, miodem i sokiem z cytryny do smaku. Zdjąć z ognia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjąć rybę na talerz i polać sosem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zdjęcia nie ma, bo tak szybko znikła z talerza, że nawet nie zdążyłam zrobić :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-4156030924557985981?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/4156030924557985981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/zdrowa-rybka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/4156030924557985981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/4156030924557985981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/zdrowa-rybka.html' title='Zdrowa rybka'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFaeNsgrGCI/AAAAAAAAACc/klp8U7mW3mg/s72-c/ryba.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-6393485198611773021</id><published>2010-08-01T13:05:00.004+02:00</published><updated>2010-08-01T13:14:35.196+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>O pamięci.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFVVGnBxnZI/AAAAAAAAABo/coCaooLHnio/s1600/dok1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFVVGnBxnZI/AAAAAAAAABo/coCaooLHnio/s400/dok1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500396091946933650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dzisiejszy dzień jest szczególny. Przynajmniej dla mnie.&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem warszawianką od pokoleń. Warszawiakami byli moi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie i jeszcze wcześniejsze pokolenia. Wszyscy kochali swoje miasto, mimo jego licznych niedoskonałości. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sami nie bali się poświęcić swojego życia by ratować Warszawę. I mnie również wychowali w wielkiej miłości do stolicy i szacunku dla jej historii i jej bohaterów.&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego też 1. sierpnia jest dla mnie dniem symbolicznym. Dniem, kiedy wszyscy wybieramy się na Powązki by zapalić znicz na zbiorowej mogile więźniów obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, gdzie został zesłany mój pradziadek, kiedy go złapali podczas Powstania Warszawskiego. Parę razy napisał do mojej prababci z obozu, po czym ślad po nim zaginął. Po dziś dzień nie wiemy, czy umarł w obozie, czy też jakimś cudem udało mu się uciec.&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy dzień jest szczególny.  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ale my pamiętamy przez cały rok. Pamiętamy zawsze. I pielęgnujemy te wspomnienia, by nie wygasły i nie odeszły w zapomnienie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFVWyTnNAoI/AAAAAAAAABw/Z6oFgWjrB5Y/s1600/dok2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFVWyTnNAoI/AAAAAAAAABw/Z6oFgWjrB5Y/s400/dok2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500397942161080962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-6393485198611773021?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/6393485198611773021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/o-pamieci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/6393485198611773021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/6393485198611773021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/08/o-pamieci.html' title='O pamięci.'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFVVGnBxnZI/AAAAAAAAABo/coCaooLHnio/s72-c/dok1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-8406471519189736782</id><published>2010-07-31T09:43:00.014+02:00</published><updated>2010-07-31T13:38:24.752+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><title type='text'>Focaccia z jagodami</title><content type='html'>W naszej rodzinie sobota nie jest dniem odpoczynku. To dzień biegania na zakupy, uzupełniania zapasów na cały tydzień (tych, które można), sprzątania, prania, odkurzania, prasowania... To dzień przemieszczania się z miejsca na miejsce i robienia tysiąca rzeczy w tempie ekspresowym. To takie przedłużenie tygodnia pracy, jedyny dzień, kiedy jest czas by zająć się domem. Ba, jest to wręcz obowiązek. Po sobocie wszystko ma błyszczeć. Było tak odkąd pamiętam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro więc sobota to dzień spędzony w ciągłym biegu, to nie ma też czasu na wspólne, rodzinne śniadanie. Ten posiłek trzeba spożyć szybko, by móc przejść do innych zajęć.&lt;br /&gt;W końcu się zbuntowałam. Stwierdziłam, że ten sobotni poranek będzie inny. I był.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początkowy plan zakładał zrobienie jagodzianek. Niestety, na przeszkodzie stanął mi błędnik, który znów postanowił przypomnieć o swoim istnieniu. W związku z tym, przez wczorajszą ciągła karuzelę w głowie, nie byłam w stanie wieczorem zagnieść ciasta. A rano byłoby na to za mało czasu.&lt;br /&gt;I w tym momencie przypomniałam sobie cudownie prosty i szybki przepis z blogu &lt;a href="http://ko-ko-ko.blogspot.com/"&gt;ko ko ko&lt;/a&gt; na focaccię. Z jagodami. Jagódki specjalnie wczoraj kupiłam, pozostało tylko zagnieść ciasto, upiec, poczekać, aż trochę przestygnie i... śniadanie gotowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFQIqvkZbeI/AAAAAAAAABg/k02gKieH2-g/s1600/focaccia.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 335px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFQIqvkZbeI/AAAAAAAAABg/k02gKieH2-g/s400/focaccia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500030575342874082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Focaccia z jagodami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(przyuważona na blogu &lt;a href="http://ko-ko-ko.blogspot.com/2010/07/focaccia-z-jagodami.html"&gt;ko ko ko&lt;/a&gt; i zmodyfikowana)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;2 duże porcje albo 3 mniejsze/1 średni placek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;50g cukru trzcinowego (całego nie zużyłam)&lt;br /&gt;250g mąki gryczanej i ryżowej w proporcji 1:1&lt;br /&gt;4g drożdży suchych&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;100ml ciepłego mleka koziego&lt;br /&gt;60g roztopionego masła roślinnego&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę wymieszaj z drożdżami, 1/3 cukru i solą. Dodaj ciepłe mleko, masło, wbij jajko. Wyrób ciasto. Jeśli jest zbyt luźne, dodaj więcej mąki. Odstaw do wyrośnięcia na co najmniej 10 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Blachę wyłóż papierem do pieczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podziel ciasto na dwie części. Pierwszą rozciągnij na trochę większy prostokąt, posyp 1/3 cukru i połową jagód. Drugą połówkę ciasta rozciągnij na trochę mniejszy prostokąt, przykryj nim pierwszy płat. Zalep, unosząc do góry brzegi dolnego prostokąta (po to, żeby sok z jagód nie wypływał :)). Posyp resztą cukru i jagodami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piecz 25-30 minut (lub dłużej, z mojego doświadczenia wynika, że ciasta z mąk bezglutenowych należy piec trochę dłużej. Ja piekłam 25min normalnie + 5min na termoobiegu). A potem... zajadaj się ze smakiem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję za wynalezienie tego przepisu! Podejrzewam, że różne wersje focaccii na stałe wejdą do naszego weekendowego jadłospisu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozbawiła mnie reakcja mojej mamy, kiedy ledwo co po przebudzeniu weszła do kuchni. Rozejrzała się, zerknęła na składniki (jagody, cukier) i spytała zaspanym głosem: "A śniadanie będzie na słodko czy na gorzko?" I jak tu jej nie kochać? :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-8406471519189736782?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/8406471519189736782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/07/focaccia-z-jagodami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/8406471519189736782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/8406471519189736782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/07/focaccia-z-jagodami.html' title='Focaccia z jagodami'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFQIqvkZbeI/AAAAAAAAABg/k02gKieH2-g/s72-c/focaccia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6211279595183167925.post-8448009043011852194</id><published>2010-07-30T18:22:00.002+02:00</published><updated>2010-07-31T06:04:49.790+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><title type='text'>Morele w syropie, czyli wszystko ma swój początek</title><content type='html'>Początki bywają trudne, ale, jak się okazuje, wcale takie być nie muszą. Zbyt wiele jest trudności, które musimy pokonywać w naszej codziennej wędrówce. Dlatego czasem lepiej zacząć prosto, łatwo i przyjemnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będąc wierna powyższej filozofii, jako mój pierwszy przepis wybrałam coś prostego... i przepysznego. Jak tylko zobaczyłam przepisy na przetwory z moreli na blogu &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/"&gt;Bei&lt;/a&gt;, wiedziałam, że muszę któryś z nich wypróbować. Padło na morele w syropie, bo nie wymagały aż tak dużo zachodu. Uwielbiam robić dżemy i marmolady, ale na to potrzeba trochę więcej czasu. Za to owoce w syropie robi się błyskawicznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym trochę nie zmodyfikowała przepisu, ale w końcu muszę też mieć jakiś wkład własny, nieprawdaż? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis bierze udział w akcji &lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/2010/07/Morelkowo-Brzoskwiniowo-2.html"&gt;Morelkowo - Brzoskwiniowo 2&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFL9yJLsevI/AAAAAAAAABI/liKYQYnwt5U/s1600/morele1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFL-C8O6MbI/AAAAAAAAABQ/iPemQqApyT8/s1600/morele.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 178px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFL-C8O6MbI/AAAAAAAAABQ/iPemQqApyT8/s400/morele.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5499737421454651826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Morele w syropie &lt;/span&gt;(&lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2010/07/przetwory-z-moreli.html"&gt;pierwotna wersja Bei&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;użyłam połowy składników&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0,5 kg moreli (waga po wypestkowaniu)&lt;br /&gt;1 szklanka wody&lt;br /&gt;1 szklanka cukru (u mnie: trzcinowy z białym 1:1)&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki kwasku cytrynowego (można pominąć)&lt;br /&gt;chlust rumu&lt;br /&gt;goździki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Morele sparzyć i pozostawić we wrzątku na ok. minutę, następnie przełożyć je do zimnej wody, obrać ze skórki, wypestkować i ułożyć w suchych, wyparzonych słoikach (nie uciskając ich zbyt mocno). Co jakiś czas wrzucić goździk.&lt;br /&gt;Wodę zagotować z cukrem, następnie dodać kwasek cytrynowy. Zdjąć z ognia o dodać rumu do smaku. Zalać wrzątkiem owoce. Słoiki zakręcić  i pasteryzować jak zazwyczaj. Wystudzone słoiki odstawić w ciemne i chłodne miejsce na minimum 2 miesiące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze raz dziękuję Bei za cudowny przepis i... Pozostaje mi tylko życzyć smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6211279595183167925-8448009043011852194?l=muzykakuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/feeds/8448009043011852194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/07/morele-w-syropie-czyli-wszystko-ma-swoj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/8448009043011852194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6211279595183167925/posts/default/8448009043011852194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzykakuchni.blogspot.com/2010/07/morele-w-syropie-czyli-wszystko-ma-swoj.html' title='Morele w syropie, czyli wszystko ma swój początek'/><author><name>Monika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01663946021001326496</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFKmbKWg1OI/AAAAAAAAAAo/zscEnB6cMKE/S220/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_y6YI5EjIDgw/TFL-C8O6MbI/AAAAAAAAABQ/iPemQqApyT8/s72-c/morele.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
